Polecam

niedziela, 10 września 2017

Zatrzymanie się zegara w chwili śmierci

Zapewne wielu z państwa, a zwłaszcza tym głębiej siedzącym w tematyce zjawisk paranormalnych znane są opowieści o tym, że w chwili śmierci człowieka miałyby mieć miejsce zadziwiające incydenty - pukanie w szybę, tajemnicze dźwięki, rozbłyski świetlne, odgłosy, różne widziadła, czy zatrzymanie się zegara.Dziś skupimy się na tej ostatniej kwestii.
Sceptycy są święcie przekonani, że to zabobon, który wziął się z tego, że dawniej w niektórych miejscach, gdy zmarła osoba zatrzymywano specjalnie zegar po to, aby lekarz, który przyjedzie na miejsce potwierdzić śmierć wiedział jaką godzinę ma odnotować w karcie zgonu.Wielu ludzi o tym nie wiedziało i dziwił ich widok zatrzymanego zegara, zwłaszcza jak obserwowali to po raz kolejny.Później opowiadali to swoim bliskim i znajomym, a ci podawali dalej i dalej i w taki sposób miał się narodzić owy mit.
Przyznam, że ta koncepcja podająca racjonalne wyjaśnienie na pierwszy rzut oka nawet trzyma się kupy i jeśli człowiek nie będzie dalej drążył to może uznać to za wyjaśnienie wszelakich doniesień o tym incydencie.Jednak dając krok w myśleniu kreatywnym do przodu zauważymy, że skoro umyślnie dawniej ktoś zatrzymywał zegar, a inni dostrzegali ten fakt później to naturalnym jest, że w rozmowach między sobą i szukaniu odpowiedzi na pytanie czemu ten zegar był zatrzymany, osoba, która dokonała owego zatrzymania by zaraz kwestię wyjaśniła.To raz, a dwa, że doniesienia o takowych zajściach napływają do dziś dnia.
Pomysł, aby napisać o tym artykuł podsunęła mi moja koleżanka, na co dzień wykonująca zawód prawnika, adwokata.Dajmy jej kryptonim Julita ( będę o niej wspominał również w innym materiale ). Otóż Julicie zegarek stanął dwukrotnie w chwili śmierci jej bliskiej osoby.Pierwszy raz 28.08.2015   13:05, gdy zmarła jej ciocia, a za drugim razem 14.04.2016  14:21 jak ze światem pożegnała się jej babcia.Obie godziny ku jej zaskoczeniu zostały zanotowane w karcie zgonu.Julita słyszała o takich incydentach od innych, do mnie również napływały takowe sygnały, ale jakoś specjalnie się tym wcześniej nie interesowałem to też nie spisywałem szczegółów.Teraz przyznam, że trudno to zrzucić na karb przypadków, zbiegów okoliczności.

Jeśli komuś z państwa przytrafiły się takie akcje to proszę napisać o tym do mnie.Chciałbym, aby to nie było kilka słów, a przynajmniej kilka zdań, żebym miał co przedstawiać w przyszłości ;) Mój adres e-mail : ponury1@poczta.onet.eu lub znajdź mnie na facebooku :)

                                                          Przypadkowy obrazek znaleziony w google grafika.

10 komentarzy:

  1. to nie zabobon, gdy mój ojciec zmarł we wrześniu 1994 roku, to okazało się, gdy go znaleziono nad ranem, że jego zegarek zatrzymał się kilka godzin wcześniej, jestem absolutnie pewien, że odszedł właśnie o tej porze, kiedy jego zegarek przestał działać...

    OdpowiedzUsuń
  2. godzina śmierci mojego Ojca jest niewyjaśniona (protokół sekcji zwłok również nie zawierał takiej informacji, choć prosiliśmy o jej ustalenie). Szpitalne pielęgniarki znalazły go ok 6 rano leżącego na podłodze, lekarze bardzo motali zeznania, nikt nie potrafił nam wyjaśnić dlaczego doszło do takiej sytuacji. Zaczęłam więc składać wszystkie znane mi fakty. Rodzeństwo ojca, moja siostra wraz ze mną obudziliśmy się o 2.51 nad ranem. Można by powiedzieć, że nic nadzwyczajnego, tylko że skoro 5 osób zapamiętało godzinę. Na tym można by zakończyć historię, ale najdziwniejszym znakiem było zatrzymanie się cyfrowego zegarka na dekoderze telewizyjnym, którego nawet długie wyłączenie z sieci nie restartowało. Co ważne dla historii, zegar sam się wyzerował kiedy głośno powiedziałam "to godzina jego śmierci"

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam zabobon czy też nie.Historia smutna świeża odszedł członek rodziny, kochana babcia , kochała zagary i storczyki jest ich sporo. Gdy już było wiadome, że długo tak nie wytrzyma nerki, płuca wszystkie organy zastąpiły maszyny. Babcia czekała aż każdy z rodziny ją odwiedzi, może wydawać się śmieszne ale tak było ostatni przyjechał szwagier ... Kask to na intensywnej terapii pojedynczo góra dwie osoby, zmieniliśmy sie podczas czuwania, pojechałem do pracy została mama z jej opowieści wynika jakby babcia nie chciała żeby patrzyła zaczęły ja boleć nogi i głód pojechała do domu chwilę później telefon z wiadomością że babcia odeszła. Teraz najciekawsze zegary wszystkie zatrzymały sie jeden w godzinę śmierci reszta każdy inaczej, 02.09.18 miała urodziny gdzie dostała kolejny zegar ścienny Nowe baterie tydzień po urodzinach zmarła resztę tych zegarów można tłumaczyć Starym zasilaniem baterie paluszki ale nowy tygodniowy stoi w jej godzinę śmierci .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Po smierci mojego ojca zatrzymaly sie oba naścienne zegary dokladnie o 13:05 więc nie uważam tego za zabobony

    OdpowiedzUsuń
  5. Ulubiony zegar , stary recznie nakrecany, scienny zatrzymal sie w godzinie jego smierci. Mozna go nakrecac codziennie a i tak zatrzyma sie w godzinie i minucie smierci dziadka. Byl kiedys u kilku zegarmistrzow, ale kazdy stwierdzil ze wszystko powinno dzialac, mechanizmy sa sprawne. Dla mnie jak najbardziej wiarygodne historie. Pzdr..

    OdpowiedzUsuń
  6. Mielismy piekny,drewniany zegar ze zlotym wahadlem wiszacy w kuchni na scianie, moj ojciec lezal ciezko chory w szpitalu.Kiedy do mnie zadzwonili powiadamiajac mnie o jego smierci,spojrzalam mimowolnie na zegar,ktory w tej wlasnie chwili stanal.Zdawalam sobie sprawe, ze nie jest to przypadek.Dzisiaj czytam ze takich zdarzen jest bardzo duzo

    OdpowiedzUsuń
  7. Witajcie, moj brat zmarl 11.11.2019 tego roku. Nastepnego dnia zakladajac zegarek zdziwilam sie, ze godzina sie nie zgadza. Zegarek zatrzymal sie krotko przed 11.00 godzina. Chociaz mam dwa zegarki reczne, ktore nosze na zmiane. Drugi chodzi normalnie. Ten ktory sie zatrzymal nosialam juz kilkatrotnie, do dzis go jeszcze nie przestawilam. Ciagle o tym mysle, czy moj brat chcial sie ze mna pozegnac w godzine jego smierci

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka dni temu zmarła moja babcia i od tamtej pory nie daje mi spokoju to co się wydarzyło. Babcia zmarła w domu w którym razem mieszkaliśmy od ok. 20 lat. Zmarła przy nas, długo prowadziliśmy reanimację ale bez skutku. Przyjechało pogotowie i stwierdziło zgon. Kiedy już było po wszystkim usiedliśmy z ojcem w drugim pokoju i zauważyłam że stanął zegarek który wisi na ścianie. Po kilku godzinach ruszył i chodzi normalnie do tej pory. Sprawdzałam wszystko, mechanizm jest sprawny, baterie są praktycznie pełne. Słyszałam wiele historii o zegarach które stają w chwili śmierci ale nie myślałam że to się dzieje naprawdę. Cały czas o tym myślę, próbuje się doszukać sensu tego zjawiska, czy to serio jest jakoś powiązane czy to tylko zbieg okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza sytuacja zegar wiszący na ścianie zasilający poprzez prąd i leżący tel nie opodal zatrzymały się oba zegary na godz 3 zaczely działać minute po. Drugi raz dzien za dniem te same zegary ale zatrzymały sie na dłużej o godz 3 i 3:01 na dwie minuty ,zaczely działać dopieo o godz 3:03 ...obawiam sie ze dzis to sie powtórzy:( pozdrawiam emilia

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mąż leżał w szpitalu na oiom-ie.Jego parametry życiowe nie wskazywały,że nadejdzie to najgorsze.Byłam u niego wieczorem w szpitalu.Rano gdy się obudziłam zegar nad moim łóżkiem zatrzymał się na 21.50.Miałam złe przeczucie.Po chwili zadzwonili ze szpitala,że mąż zmarł.Odbierając dokumenty zgonu zapytałam o której godzinie to się stało.Lekarz odpowiedział ,że serce mu stanęło o 21.50.Reanimowali go jeszcze 30 min ale to nic nie dało.

    OdpowiedzUsuń