Polecam

niedziela, 4 marca 2018

Dziwny, znikający samolot

Chciałbym przedstawić pokrótce tajemniczy incydent, który początkowo zlekceważyłem, ale jakoś co jakiś czas wracam do tego pamięcią.Raport z tego zdarzenia spisałem od razu i wrzuciłem do swojego archiwum, ale początkowo uznałem, że nie jest aż taki warty publikacji, ale teraz postanowiłem to jednak upublicznić.

Rzecz się dzieje w miejscowości Dobrzyniec, w powiecie Otwockim, woj. Mazowieckie.Jestem wraz z kolegą z pracy podczas i w trakcie wykonywania obowiązków służbowych.Jest 27.12.2017 r. godzina ok. 15.15, gdy nad polami dostrzegam dziwny samolot - nie potrafię opisać tego słowami dlaczego był dziwny, takie odebrałem wrażenie, mogę jedynie powiedzieć, że miał nietypowy kształt i wywierał na mnie nieokreślone oddziaływanie psychologiczne.Odległość od maszyny wynosiła orientacyjnie jakieś 300 - 400 m.Popatrzyłem się na niego i dalej wykonywałem swoją prace, a kolega mnie spytał " patrz, to samolot ?? ", a ja na to " tak, ale jakiś dziwny ", a on na to " no ", oderwaliśmy wzrok, a za kilka chwil, gdy się popatrzyliśmy już go nie było co wydało nam się ogromnie dziwnie, gdyż ten "samolot " poruszał się poziomo po linii prostej, bardzo powoli jakby płynął,z zachodu na wschód, na horyzoncie północnym, a niebo było zupełnie bezchmurne.

Jeśli są jacyś świadkowie tej obserwacji proszę o kontakt.Przypominam, że zbieram wszelakie relacje z przeżyć z nieznanym, ale także z tajemniczym po czym przesiewam przez odpowiednie sito i te,które mnie zaintrygują wrzucam do archiwum, a ciekawsze publikuje.
Można do mnie pisać na adres e-mail : ponury1@poczta.onet.eu lub na priv na facebooku.
Anonimowość na życzenie zapewniona.

Opracował Piotr Gadaj

                                                                      Przypadkowe zdjęcie z gminy Kołbiel dla zilustrowania materiału




3 komentarze:

  1. Kiedyś, gdy pływałam na żaglówce zobaczyłam zakręcające i przecinające się linie, które zostawiają samoloty. Wyglądało to jakby ktoś kogoś gonił. Widziałam punkciki, czy cokolwiek, leciały w kierunku w którym patrzyłam - oddalały się. Gdy schowały się za rzadką chmurą, to przestałam patrzeć i poczekałam na dalsze ślady, rzeczy do śledzenia, ale nie pojawiły się. Pół godziny później też nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. -Byłem świadkiem podobnego zdarzenia. "Samolot" porusał się zbyt wolno, jak na samolot. Zniecierpliwiony a zarazem zaintrygowany obserwacją, wszedłem dosłownie na kilka sekund do budynku (po lornetkę). Na pogodnym niebie nie było już nic. P.s. Przy okazji wspomnę o obrazie Madonna di ufo. Aureola wspomnianej madonny zrobiona jest z roju punktów i nikt nie opisuje jej jako ufo. przed około 21 laty w trzy osoby obserwowaliśmy takie zjawisko nad moim domem. Średnica "roju" około osiem metrów i poczucie jakby spowolnienia czasu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. W czerwcowym numerze Nś jest wzmianka o widmowych samolotach nad Derbyshire w Anglii, gdzie ponoć widuje się je bardzo często. Miało tam miejsce wiele katastrof lotniczych w czasie wojny i okolica jakby to "zapamiętała"...

    OdpowiedzUsuń